W dobie cyfryzacji ochrona własności intelektualnej, a zwłaszcza znaków towarowych, nabiera szczególnego znaczenia. Jednym z najczęstszych problemów o jakim Klienci informują nasze biuro patentowe – jest naruszenie prawa do znaku towarowego w Internecie.
Wyjaśniamy, czym jest naruszenie prawa do znaku towarowego ®, jakie formy może przyjmować w sieci oraz jak skutecznie się przed nim chronić.
Prawo ochronne na znak towarowy oznacza wyłączne uprawnienie do jego używania na określonych polach działalności, zgodnie z jego wykazem towarów i usług, na określonym terytorium.
Naruszenie prawa do znaku towarowego (czyli naruszenie rejestracji znaku towarowego) zachodzi, gdy podmiot trzeci, bez zgody właściciela znaku, używa identycznego lub podobnego oznaczenia na towary lub usługi w podobnym zakresie, co może wprowadzać konsumentów w błąd co do pochodzenia produktów lub usług.
UWAGA
Nawet jeśli znaki nie są to identyczne, ale bardzo podobne, to ich użycie może zostać uznane za naruszenie prawa ochronnego na znak towarowy.
W wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 20 lutego 2023 r., sygn. VII AGa 815/20, rozstrzygnięto, że sklep internetowy oferujący perfumy, wody toaletowe i kosmetyki oznaczone zastrzeżonymi unijnymi znakami towarowymi bez zgody prawowitego właściciela dopuścił się naruszenia jego praw.
Pozwany sprzedawał produkty pod markami, do których prawa miała inna spółka, czerpiąc nieuprawnione korzyści z renomowanej marki oraz wprowadzając konsumentów w błąd co do pochodzenia towarów. Sąd zakazał dalszej sprzedaży oraz nakazał usunięcie skutków naruszenia, wskazując m.in. na fakt, że sprzedaż odbywała się za pośrednictwem znanej platformy internetowej.
Orzeczenie podkreśliło, że nieuczciwa konkurencja w internecie, połączona z naruszeniem prawa ochronnego do znaków, naraża właściciela znaku towarowego na realne straty wizerunkowe i finansowe.
Sąd Okręgowy w Warszawie w wyroku z 7 czerwca 2017 r. sygn. IV C 196/11, orzekł, że rejestracja i używanie domeny internetowej zawierającej cudzy znak towarowy bez zgody właściciela stanowi naruszenie prawa ochronnego na znak towarowy oraz czyn nieuczciwej konkurencji.
Strona internetowa korzystała ze znaku towarowego oraz nazwy zarejestrowanego podmiotu, co stwarzało ryzyko mylnego skojarzenia użytkowników i potencjalne szkody dla właściciela znaku, w tym wizerunkowe oraz finansowe. Sąd nakazał zaprzestanie używania domeny oraz usunięcie wszystkich oznaczeń naruszających znak towarowy.
W uzasadnieniu wskazano, że bezprawne używanie znaku w domenie ułatwia zapamiętanie adresu i czerpanie korzyści z renomy innego podmiotu, a co w internecie jest łatwiejsze do wykazania niż w tradycyjnej sprzedaży.
Rynek e-commerce, oparty na internetowych platformach sprzedażowych typu Allegro, Amazon, OLX i marketplace’ach, stanowi istotne pole naruszeń znaków towarowych – zarówno przez sprzedawców oferujących podróbki, jak i, w określonych warunkach, przez same platformy.
Wyrok Sądu Okręgowego w Rzeszowie z 19.12.2016 r., sygn. VI GC 89/16 dotyczył sprzedawcy prowadzącego sprzedaż podrabianych etui z podrobionym znakiem towarowym przez serwis Allegro. Sąd ustalił, że pozwana sprzedawała i oferowała w sposób ciągły produkty niemal identyczne z oryginalnymi, bez zgody uprawnionego, a wyroby te nie były objęte dystrybucją autoryzowaną. Sprzedaż prowadzona była zarówno w ramach działalności gospodarczej, jak i przed jej rejestracją. Sąd potwierdził naruszenie prawa ochronnego na znak towarowy, opierając się m.in. na domniemaniu faktycznym przy zakupie próbki i danych z serwisu Allegro. Finalnie zasądzono od sprzedawcy część żądanej kwoty jako bezpodstawnie uzyskane korzyści z działalności naruszającej prawo do znaku towarowego.
Sprzedaż podróbek na platformie internetowej spełnia warunki działalności w obrocie gospodarczym — odpowiedzialność ponosi sprzedawca nawet, jeśli nie działa jako zarejestrowany przedsiębiorca.
Naruszenie znaku towarowego polega na bezprawnym używaniu oznaczenia identycznego lub podobnego do oryginalnego znaku, jeśli zachodzi ryzyko wprowadzenia konsumentów w błąd co do pochodzenia produktu.
Odpowiedzialność finansowa (co najmniej wydanie bezpodstawnie uzyskanych korzyści).
Precedensowy wyrokSąd Apelacyjny w Warszawie, 21.05.2024 r. sygn. VII AGa 1048/23 zasądzający odpowiedzialność pośrednika-zarządcy targowiska za naruszenia znaków towarowych przez sprzedających podróbki. Sąd drugiej instancji stwierdził, że zarządca nie może uchylać się od odpowiedzialności twierdząc brak świadomości handlu podróbkami; jego rola polega na czynnym nadzorze i zapobieganiu naruszeniom praw własności przemysłowej.
TSUE w wyroku z 22.12.2022 r. w połaczonych sprawach C‑148/21 i C‑184/21 (Louboutin vs Amazon) zbadał odpowiedzialność operatora platformy sprzedażowej (Amazon) za naruszenia znaków towarowych popełniane przez sprzedawców zewnętrznych w ramach platformy. Spór dotyczył sprzedaży butów z charakterystyczną czerwoną podeszwą – podrobionych oznaczeń Louboutin. Trybunał stwierdził, że operator platformy może być uznany za „używającego” znak towarowy, jeśli sposób prezentacji ofert powoduje, że przeciętny użytkownik może uznać, iż to sama platforma wprowadza do obrotu produkty opatrzone spornym znakiem. Kluczowe są:
brak wyraźnego rozróżnienia pomiędzy ofertami platformy a ofertami sprzedawców zewnętrznych,
własna komunikacja handlowa platformy/promowanie ofert z podróbkami,
działania platformy w zakresie magazynowania, pakowania, wysyłki, reklamy czy logistyki.
TSUE potwierdził, że w określonych okolicznościach właściciel znaku może kierować roszczenia nie tylko bezpośrednio wobec sprzedawcy, ale także wobec operatora platformy – jeżeli ten stwarza warunki do naruszenia przez sposób prezentacji oferty, swoją działalność reklamową i logistyczną.
Wykorzystanie cudzych znaków towarowych w metatagach, meta description i innych elementach SEO może stanowić naruszenie praw ochronnych na znak towarowy oraz czyn nieuczciwej konkurencji, jednak ocena takiego działania zależy od konkretnych okoliczności sprawy. Nie istnieje jednoznaczna zasada zakazująca lub zezwalająca na takie praktyki – kluczowe znaczenie mają przesłanki wypracowane przez orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej oraz polskich sądów.
Zgodnie z art. 153 ustawy Prawo własności przemysłowej, przez uzyskanie prawa ochronnego nabywa się prawo wyłącznego używania znaku towarowego w sposób zarobkowy lub zawodowy na terenie Polski. Używanie znaku towarowego polega m.in. na posługiwaniu się nim w celu reklamy. Zatem użycie cudzego znaku towarowego w kodzie strony internetowej, w tym jako słów kluczowych (metatagów HTML), stanowi używanie znaku towarowego w obrocie handlowym w rozumieniu przepisów o ochronie znaków towarowych.
TSUE w wyroku z 11 lipca 2013 r. w sprawie Belgian Electronic Sorting Technology NV (C-257/11) jednoznacznie przesądził, że używanie metatagów stanowi reklamę w rozumieniu przepisów prawa unijnego. Nie ma przy tym znaczenia, że metatagi pozostają niewidoczne dla użytkownika internetu i że ich bezpośrednim odbiorcą nie jest on, lecz wyszukiwarka.
Samo użycie cudzego znaku towarowego w metatagach czy opisach SEO nie przesądza automatycznie o naruszeniu praw. Według utrwalonej linii orzeczniczej TSUE, do naruszenia dochodzi tylko wtedy, gdy spełnione są następujące warunki:
W sprawie rozpatrywanej przez Sąd Okręgowy w Warszawie (sygn. akt XXII GWzt 8/09), sąd zakazał pozwanemu umieszczania słów „lama”, „marins”, „marin’s” w kodzie strony internetowej jako słów kluczowych (metatagów HTML), uznając takie działanie za naruszenie praw z rejestracji wspólnotowych znaków towarowych oraz czyn nieuczciwej konkurencji.
Przełomowy wyrok zapadł w maju 2023 r. w sprawie Cinkciarz.pl przeciwko Currency One. Sąd Okręgowy w Poznaniu nakazał pozwanemu zaniechanie używania oznaczeń „cinkciarz” oraz „cinkciarz.pl„ jako słów kluczowych w Google Ads i zasądził odszkodowanie w wysokości 2,2 mln zł. Wyrok ten jest uważany za przełomowy nie tylko w Polsce, ale również na skalę międzynarodową.
W innej polskiej sprawie (Sąd Okręgowy w Rzeszowie, VI GC 297/18) sąd zobowiązał pozwanego do zaniechania czynów nieuczciwej konkurencji polegających na konstruowaniu reklam w wyszukiwarce Google z wykorzystaniem nazwy konkurencyjnego sklepu jako słowa kluczowego.
Nie każde użycie cudzego znaku towarowego w SEO jest zabronione. Zgodnie z art. 156 p.w.p., prawo ochronne nie daje uprawnionemu prawa zakazywania używania zarejestrowanego oznaczenia, jeżeli jest to konieczne dla wskazania przeznaczenia towaru, zwłaszcza gdy chodzi o oferowane części zamienne, akcesoria lub usługi. Warunkiem jest jednak zgodność z uczciwymi praktykami w przemyśle i handlu.
TSUE w wyroku w sprawie Interflora (C-323/09) uznał, że jeśli reklama wyświetlana na bazie słowa kluczowego odpowiadającego znakowi towarowemu proponuje alternatywę w stosunku do towarów właściciela znaku, to takie działanie może być elementem zdrowej i uczciwej konkurencji. Kluczowe jest jednak, aby reklama nie wprowadzała w błąd co do pochodzenia oferowanych produktów.
Niezależnie od przepisów o znakach towarowych, użycie cudzego oznaczenia może stanowić czyn nieuczciwej konkurencji na podstawie art. 3 ust. 1 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Zgodnie z tym przepisem, czynem nieuczciwej konkurencji jest działanie sprzeczne z prawem lub dobrymi obyczajami, jeżeli zagraża lub narusza interes innego przedsiębiorcy.
Używanie metatagów w metadanych strony internetowej może być kwalifikowane jako reklama wprowadzająca w błąd lub nieuczciwa reklama porównawcza. W takim przypadku odpowiadać może zarówno agencja reklamowa (twórca reklamy), jak i sam reklamujący.
Finalnie, wykorzystywanie zarejestrowanych przez konkurencję znaków towarowych w zakresie metatagów w SEO, co do zasady, będzie prowadzić do naruszenia prawa do znaku towarowego i może stanowić czyn nieuczciwej konkurencji. Dozwolone może być natomiast użycie cudzego znaku w następujących sytuacjach:
W każdym przypadku należy zadbać, aby treść strony internetowej była dostatecznie odróżniona od strony właściciela znaku towarowego i nie występowało realne niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd co do pochodzenia towaru lub usługi.
Właściwa rejestracja w urzędzie patentowym oraz prawidłowe określenie zakresu ochrony wg klasyfikacji nicejskiej pozwalają na zabepieczenie prawa do znaku towarowego, co pozwala na skuteczne zwalczanie różnorodnych naruszeń prawa do marki w Internecie.
Rejestracja znaku daje łatwe i skuteczne narzędzie do walki z naruszeniami prawa do marki w internecie – bez długotrwałych postępowań dowodowych.
Właściciel zarejestrowanego znaku może legalnie umieszczać symbol ® (R w kółku) na produktach i materiałach promocyjnych. To podnosi wiarygodność marki i świadomość konsumentów co do ochrony znaku – co z kolei zachęca konkurentów do ostrożności.
Sami potencjalni naruszyciele wiedzą, że zaatakowanie zarejestrowanego znaku jest zbyt ryzykowne – procedury są szybkie, wygrana właściciela niemal pewna.
Dobra kancelaria patentowa pomoże prawidłowo i sprawnie zarejestrować znak towarowy!
Kancelaria Patentowa PATENTBOX oferuje kompleksowe wsparcie w zakresie ochrony przed naruszeniem znaku towarowego w Internecie: od zastrzeżenia znaku towarowego, przez doradztwo w sprawach naruszeń, po dochodzenie roszczeń.
👉 Jeśli chcesz zastrzec Twój znak towarowy by skutecznie zabezpieczyć się przed podrabianiem marki w Internecie – zapytaj nas o ofertę!