Prawo własności przemysłowej od dziesięcioleci z niezachwianą konsekwencją chroni słowa, logotypy, a nawet kształty – jako znaki towarowy. Tymczasem rzeczywistość gospodarcza — z właściwą sobie nieokiełznaną inwencją — regularnie wysuwa się poza granice skatalogowanych kategorii. Znaki towarowe smakowe i zapachowe stanowią doskonały przykład ambitnego zderzenia ludzkich zmysłów z biurokratycznym aparatem ochrony prawnej. Wynik tego zderzenia jest, jak można się było spodziewać, równie niejednoznaczny co sam przedmiot ochrony.
Zgodnie z art. 120 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. — Prawo własności przemysłowej (pwp) — znakiem towarowym może być każde oznaczenie umożliwiające odróżnienie towarów lub usług jednego przedsiębiorstwa od towarów lub usług innego przedsiębiorstwa, pod warunkiem że może ono zostać przedstawione w rejestrze w sposób pozwalający na jednoznaczne i precyzyjne ustalenie przedmiotu ochrony. Kluczowe znaczenie ma tu sformułowanie „każde oznaczenie” — ustawodawca świadomie nie zamknął katalogu dopuszczalnych form.
Regulacje unijne, w szczególności dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2015/2436 oraz rozporządzenie (UE) 2017/1001 w sprawie znaku towarowego Unii Europejskiej, przyjęły analogiczne podejście. W konsekwencji, obok tradycyjnych znaków słownych, graficznych i słowno-graficznych, system ochrony obejmuje — przynajmniej teoretycznie — znaki dźwiękowe, pozycyjne, przestrzenne, holograficzne, multimedialne, a nawet smakowe i zapachowe, określane zbiorczo mianem znaków niekonwencjonalnych.
Przełomowym orzeczeniem w materii rejestracji niekonwencjonalnej pozostaje wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 2002 roku w sprawie C-273/00 Ralf Sieckmann v. Deutsches Patent- und Markenamt. Niemiecki rzecznik patentowy podjął próbę rejestracji oznaczenia zapachowego opisanego jako „balsamiczny owocowy zapach z delikatnymi nutami cynamonu„, identyfikowanego chemicznie jako cynamonian metylu (ester metylowy kwasu cynamonowego). Do zgłoszenia dołączono wzór chemiczny oraz próbkę zapachową. TSUE uznał jednak całość dokumentacji za niewystarczającą.
Z orzeczenia wyłoniło się siedem kryteriów, którym musi odpowiadać każde skuteczne przedstawienie znaku towarowego w rejestrze.
Oznaczenie musi być:
Wymóg trwałości eliminuje próbki zapachowe — ulegają one nieuchronnej oksydacji. Kryterium obiektywności wyklucza z kolei opisy odwołujące się do subiektywnych doznań zmysłowych. Wzór chemiczny, choć pozornie obiektywny i precyzyjny, opisuje substancję chemiczną, nie zaś zapach sam w sobie. Koło zamyka się z matematyczną elegancją — i praktyczną bezwyjściowością.
| Etap | Pytanie / Działanie | Wynik TAK | Wynik NIE |
|---|---|---|---|
| 1 | Zgłoszenie znaku towarowego | Przejście do oceny zasad Sieckmanna | — |
| 2 | Czy oznaczenie spełnia 7 zasad Sieckmanna? (jasne, precyzyjne, kompletne, łatwo dostępne, zrozumiałe, obiektywne, trwałe) |
Dopuszczenie do dalszej rejestracji | Odmowa / umorzenie postępowania |
| 3 | Czy oznaczenie pełni funkcję odróżniającą? | Rejestracja znaku towarowego | Odmowa / umorzenie postępowania |
| 4a | Po odmowie / umorzeniu | Możliwość złożenia odwołania | |
| 4b | Po rejestracji | Ochrona przez 10 lat z możliwością przedłużenia | |
W całej historii systemu unijnych znaków towarowych zarejestrowano dotąd jeden znak zapachowy. Holenderska firma produkująca piłki tenisowe uzyskała ochronę dla oznaczenia opisanego jako „zapach świeżo skoszonej trawy” (EUTM 000428870). Urząd uznał, że opis ten jest powszechnie znany i rozpoznawalny w skali globalnej, a jego jednoznaczność czyni go wystarczającym przedstawieniem w rozumieniu obowiązujących przepisów. Ochrona wygasła po upływie 10-letniego okresu na skutek nieprzedłużenia rejestracji — co samo w sobie wydaje się wymownym komentarzem do komercyjnego znaczenia tego osiągnięcia.
Sprawa T-305/04 Eden v. OHIM ilustruje granice dopuszczalności. Wnioskodawca starał się zarejestrować „zapach dojrzałej truskawki„, dołączając do zgłoszenia rysunek czerwonej truskawki. Odmowa była nieuchronna — truskawka jest produktem naturalnie wydzielającym ten zapach, co uniemożliwia wykazanie samodzielności oznaczenia względem towaru. Inaczej mówiąc, zapach truskawki jest immanentną cechą samej truskawki, a nie odrębnym oznaczeniem odróżniającym.
W Polsce, Polski Urząd Patentowy umorzył postępowanie dotyczące zgłoszenia Z.220307 z 2000 roku, obejmującego „zapach kwiatu konwalii”. Brak możliwości spełnienia wymogów formalnych przesądził o losie zgłoszenia.
Brytyjski rejestr znaków towarowych okazał się nieco bardziej podatny na niekonwencjonalne ambicje zgłaszających. Firma Unicorn Products Ltd. uzyskała rejestrację dla oznaczenia „mocny zapach piwa” (UK 000020000234) stosowanego dla piór lotek do gry w rzutki. Koncepcja zakładała wbudowanie w pióra mikrokapsułek uwalniających zapach przy kontakcie z tablicą — swoistą próbę przeniesienia atmosfery brytyjskiego pubu do domowego salonu.
Stany Zjednoczone dysponują bogatszym rejestrem zapachowych znaków towarowych, sięgającym 1990 roku. Pierwsza rejestracja objęła zapach kwiatu plumerii dla nici do haftu — decyzja, która do dziś uchodzi za modelowy przykład wykazania samodzielności zapachu względem produktu, jako że nici do haftu nie wydzielają z natury rzeczy żadnego aromatu. Sieć sklepów Flip Flop Shops, specjalizująca się w sprzedaży klapek, zarejestrowała aromat kokosa rozpylany w punktach sprzedaży, skutecznie wiążąc olfaktoryczne doświadczenie zakupowe z tożsamością marki.
Znaki towarowe smakowe stanowią jeszcze bardziej egzotyczny zakątek prawa własności przemysłowej. Zmysł smaku jest ze swojej natury głęboko subiektywny, kulturowo uwarunkowany i niemożliwy do obiektywnej rejestracji przy użyciu współcześnie dostępnych środków technicznych. Orzecznictwo konsekwentnie wskazuje, że nawet najszczegółowszy opis słowny smaku nie spełnia kryteriów wyroku Sieckmanna — a alternatywne metody przedstawienia pozostają w sferze spekulacji technologicznych.
EUIPO nie zarejestrował dotąd żadnego znaku smakowego. Podobna sytuacja utrzymuje się w zdecydowanej większości krajowych systemów rejestracji. Fundamentalnym problemem jest sam charakter zmysłu smaku, który — w odróżnieniu od wzroku czy słuchu — nie dysponuje powszechnie przyjętym, obiektywnym systemem notacji zdolnym pełnić funkcję trwałego i jednoznacznego zapisu.
| Metoda przedstawienia | Powód odrzucenia | Ocena | Skutek |
|---|---|---|---|
| Opis słowny | Subiektywność — każdy odbiorca interpretuje smak inaczej | ❌ | Odmowa rejestracji |
| Wzór chemiczny | Opisuje substancję, nie smak jako taki | ❌ | |
| Próbka | Brak trwałości — próbka ulega degradacji w czasie | ❌ | |
| Wniosek: Żadna z dostępnych metod nie spełnia 7 zasad Sieckmanna — rejestracja znaku smakowego jest w praktyce niemożliwa przy obecnym stanie technologii. | |||
Prawo własności przemysłowej wymaga, by znak towarowy pełnił funkcję odróżniającą — tj. umożliwiał konsumentom identyfikację komercyjnego pochodzenia towaru lub usługi. Zapachy i smaki mogą tę funkcję pełnić w praktyce: klienci rozpoznają charakterystyczny aromat perfum konkretnego producenta, a miłośnicy whisky potrafią zidentyfikować destylarnię na podstawie profilu smakowego trunku. Problem polega jednak na tym, że zdolność odróżniająca w sferze zmysłowej nie przekłada się automatycznie na możliwość spełnienia wymogów formalnych rejestracji.
Prawo własności przemysłowej chroni bowiem nie tyle sam znak, co jego przedstawienie w rejestrze — a właśnie w tym miejscu system wykazuje strukturalną nieadekwatność wobec oznaczeń zmysłowych innych niż wizualne i audytywne.
Postęp w dziedzinie spektrometrii masowej, chromatografii gazowej i cyfrowej rejestracji zapachów (tzw. e-nose) może w przyszłości dostarczyć narzędzi umożliwiających obiektywne i trwałe przedstawienie oznaczeń zapachowych. Technologie cyfrowego zapisu profili smakowych pozostają na razie domeną laboratoriów badawczych, nie zaś praktyki urzędowej. Nie zmienia to faktu, że ewolucja technologiczna prędzej czy później zmusi prawodawców do konfrontacji z pytaniem, czy istniejące ramy formalne są wystarczające — czy też wymagają gruntownej przebudowy.
Rejestracja znaków smakowych i zapachowych pozostaje zadaniem, któremu prawo własności przemysłowej stawia opór z godną lepszej sprawy konsekwencją. Siedem zasad Sieckmanna — choć racjonalnych z perspektywy pewności prawa — tworzy barierę, której współczesna technologia nie jest w stanie pokonać dla całej klasy oznaczeń zmysłowych. Dotychczasowe sukcesy rejestracyjne znaków towarowych mają charakter jednostkowy i w znacznej mierze anegdotyczny.
Przedsiębiorcy dążący do ochrony swoich oznaczeń olfaktorycznych lub gustatorycznych powinni rozważyć alternatywne instrumenty — w tym ochronę tajemnicy przedsiębiorstwa, know-how czy też budowanie wtórnej zdolności odróżniającej poprzez intensywne używanie oznaczenia na rynku, zanim system rejestracji dotrze do epoki umożliwiającej mu ich przyjęcie.
PATENTBOX Kancelaria Patentowa z Poznania pomoże Ci w rejestracji znaku towarowego. Gdziekolwiek jesteś – skontaktuj się z nami i zapytaj nas o ofertę!
Artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej. W sprawach dotyczących ochrony niekonwencjonalnych znaków towarowych zalecamy konsultację z rzecznikiem patentowym.